poniedziałek, 8 stycznia 2018

Europa #9 - Austria

Witam Was w Nowym Roku!
Właśnie, na wstępie chciałabym Wam życzyć w 2018 roku dużo radości, sukcesów, spełnienia marzeń i oczywiście mnóstwa niezwykłych podróży!
Dzisiaj o kolejnym europejskim kraju, który od razu kojarzy mi się z zimą. Być może wieloma z Was także. Wybrałam Austrię jako temat dzisiejszego posta ponieważ zbliżają się ferie zimowe no i w dodatku cała Polska żyje jeszcze Turniejem Czterech Skoczni... Ale ja dzisiaj pokażę Wam atrakcje związane, które można w Austrii zobaczyć o każdej porze roku. Na początek trochę informacji o samym kraju.
Austria - państwo położone w środkowej Europie, którego powierzchnia wynosi 83 854 km2., zamieszkuje je ponad 8,5 miliona osób. Austria składa się z dziewięciu krajów związkowych, stolicą jest Wiedeń. Ponad połowa kraju znajduje się w Alpach, a najwyższy szczyt to Grossglockner (3797 m. n. p. m.)

I zanim wymienię te wszystkie główne atrakcje po myślniku, jak to robię w wielu postach, chciałabym na chwilę nawiązać już do tematu ferii zimowych, w końcu pierwszy turnus zaczyna się już za tydzień... Austria to niewątpliwie bardzo atrakcyjne miejsce na zimowe wyjazdy dla Polaków, o czym możemy się przekonać nawet w naszym najbliższym otoczeniu, po prostu wypytując znajomych. Bo w Austrii jest przede wszystkim to, czego brakuje większości Polski - prawdziwa, śnieżna zima i rewelacyjne stoki narciarskie. Sama pamiętam, że zanim zaczęłam jeździć z rodziną na narty do Włoch parę lat temu to wcześniej zawsze odwiedzaliśmy właśnie Austrię. Jest pełno śniegu, stoki doskonale przygotowane, a o widokach ze szczytów to już nie mówię... No i te klimatyczne miasteczka z typowymi alpejskimi domkami wyglądają po prostu przeuroczo. :)
Główne atrakcje Austrii:
- oczywiście całe miasto Wiedeń, które w sumie widziałam tylko przejazdem, a bardzo chciałabym je zwiedzić, najbardziej chyba Pałac Schonbrunn
- Twierdza Hohensalzburg
- Krimmler Wasserfąlle
- miasto Innsbruck
- miasto Salzburg
- Jezioro Worthersee
- Schlossberg (piękna wieża zegarowa)
Jak widać, Austria ma dla turystów wile do zaoferowania, ja osobiście, po kilku wizytach, uwielbiam ten kraj! Jak zastanawiacie się nad jakimiś wyjazdami w Europie, bardzo polecam!
Przepraszam za niedawanie niemieckich znaków, ale sami wiecie... Nie chce mi się wszystkiego znowu przestawiać... ;)
To będzie wszystko z głównych atrakcji teraz jeszcze zdjęcia i podsumowanie grudnia 2017:
 Panorama Wiednia
Fragment malowniczego jeziora Wothersee, woda takiego koloru jak na Karaibach!
Wysoko położona Twierdza Hohensalzburg
 
Podsumowanie grudnia:
23. - 28.12.2017 - mój świąteczny pobyt w Toruniu
29.12 - 2.01.2018 - wyjazd do Gorzowa
 
 
 
 

niedziela, 17 grudnia 2017

Najbardziej świąteczne miejsca na świecie

Witam znowu po przerwie!
Przepraszam, że ostatnio nie było mnie ponad dwa tygodnie, ale miałam trochę rzeczy do zrobienia i tak po prostu wyszło...
Dzisiaj zdecydowanie inny post. Już za tydzień Święta Bożego Narodzenia, więc stwierdziłam, że dzisiaj napiszę tu o 5 najbardziej świątecznych miejsc na świecie. Będę się posiłkować zarówno internetem, jak i moim uznaniem. :)
Mogą się tu znaleźć zarówno miasta jak i regiony czy nawet poszczególne miejsca w miastach.
1 - Laponia, Finlandia
To raczej oczywiste, że nie mogło tu zabraknąć Laponii. Jest to region administracyjny znajdujący się w północnej części Finlandii i całego Półwyspu Skandynawskiego. Sięga on aż za koło podbiegunowe, całkowita powierzchnie Laponii to ponad 100 tysięcy km2.
Mimo ciągłego mrozu i trudnych warunków czy dnia lub nocy polarnej na części za kołem podbiegunowym, Laponię odwiedza ogromna ilość turystów rocznie. Oczywiście jest to również ze względu na możliwość zobaczenia zjawiskowej zorzy polarnej czy zapierające dech w piersiach widoki ośnieżonych wzgórz i lasów Wyżyny Lapońskiej, ale jednak żadna z tych atrakcji nie przebije... najprawdziwszej Wioski Św. Mikołaja! Cały kompleks jest otwarty cały rok, ale oczywiście najbardziej popularna pora odwiedzin to grudzień. Wioska znajduje się 8 km od Rovaniemi, głównego miasta i zarazem stolicy regionu. W środku możemy zobaczyć pracowite elfy, Mikołaja i cały mechanizm produkcji prezentów, a na zewnątrz sanie z reniferami. Zabawa gwarantowana!
 Wioska w Rovaniemi

2 - Betlejem, Palestyna
Kolejne konieczne miejsce na liście. Mimo, że na co dzień nie jakieś "super bezpieczne" i pilnie strzeżone, to w grudniu Betlejem otacza magiczna aura Świąt. Myślę, że zarówno wierzący, jak i niewierzący, wiedzą dlaczego akurat tu. W okresie przedświątecznym i świątecznym Betlejem jest po prostu ostoją Bożego Narodzenia. Na ulicach pięknie mienią się liczne, wielobarwne iluminacje, na głównym placu stoi ogromna choinka. W końcu w Betlejem Święta Bożego Narodzenia to wręcz okres święta narodowego. Największą popularnością cieszy się wśród turystów Grota Narodzenia, gdzie według Biblii urodził się Jezus. Grudzień w Betlejem to naprawdę bardzo radosny czas, co roku szacuje , że w tym czasie przyjeżdża tam około 50 tysięcy podróżników i pielgrzymów.
 Grota Narodzenia w Betlejem
 
3 - Nowy Jork, USA
Na takiej liście nie mogło też zabraknąć Nowego Jorku - najludniejszego miasta Stanów Zjednoczonych. Te w okresie przedświątecznym i w okresie już samych Świąt zmienia się  w bożonarodzeniowy raj i jest z tego znane na całym świecie. W Nowym Jorku, a zwłaszcza na Manhattanie, rozjaśnia ulice niezliczona ilość lampek i iluminacji, w tym najbardziej popularna przy Rockefeller Center - mieści się tam słynna fontanna z gigantycznymi bombkami i jeszcze słynniejsza choinka sprowadzana z północnych stanów USA. Co roku ogląda ją około 3 milionów turystów i mieszkańców Wielkiego Jabłka. Inna sławna choinka w tym mieście to na przykład ta szpiczasta, która stoi na dachu parteru Radio City Music Hall. W samym obiekcie możemy też zobaczyć rozmaite świąteczne przedstawienia, w tym popularne Christmas Spectacular. Nowy Jork ma tez swoje duże lodowiska - np. takie, gdzie możemy poszusować na łyżwach w centrum Central Parku.
A gdyby ktoś chciał zostać na dłużej, to zapewne w Sylwestra wybierze się na Times Square, aby zobaczyć słynną noworoczną kulę.
 Choinka na Rockefeller
 
4 - Jarmark Struclowy, Drezno, Niemcy
W tym roku miałam jechać do tego przepięknego miejsca. Niestety się nie udało, ale liczę na następny rok... Jarmark Struclowy (Striezelmarkt) w Dreźnie to najstarszy jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech, a może i na całym świecie. Założony w 1434 roku i organizowany do dziś, cieszy się ogromną popularnością. Ja mam niedaleko od domu wrocławski jarmark, który w Polsce jest uważany za taki świetny, ale z tym w Drenie to w ogóle nie ma co go porównywać. Nazwa jarmarku pochodzi od drezdeńskiej strucli, wypiekanej tu od kilkuset lat według pilnie strzeżonej receptury. Na miejscu możemy zobaczyć przepięknie oświetloną choinkę, ale największa atrakcja to czternastometrowa drewniana piramida z wielobarwnymi świątecznymi postaciami, wpisana do księgi rekordów Guinessa! Ponad 250 kolorowych straganów jest rozsianych po całym sercu miasta. Można na nich kupić słodkie smakołyki, lokalne przysmaki, ozdoby świąteczne, drewniane zabawki czy grzane wino. A w dodatku co dziennie o 16 w podróż po jarmarku wyrusza Św. Mikołaj i rozdaje dzieciom prezenty. ;)
5 - Quebec, Kanada
Te duże miasto w południowej części Kanady również może się poszczycić widowiskowym świątecznym akcentem. To właśnie tu odbywa się coroczna wystawa szopek betlejemskich z całego świata. Nawet Kraków nie ma szans! W grudniu Quebec miesza na ulicach świąteczne tradycje Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji, możemy tu zobaczyć na przykład niemiecki jarmark bożonarodzeniowy, spróbujemy wielu świątecznych przysmaków. Uliczki, zarówno te w centrum, jak i na obrzeżach, są pięknie przystrojone lampkami, a dużo domów ma wystawione przed domem małe choineczki. A w dodatku całe te kanadyjskie miasto na Święta Bożego Narodzenia pięknie przyprószy śnieg, nie to co u nas. W dodatku Quebec w grudniu jest bardzo ekologiczny - główne choinki robione są co roku z surowców wtórnych, a część lampek napędzana przez rowerzystów. Jak dla mnie bardzo sprytne i pomysłowe rozwiązanie!
 Jedna z ozdobionych ulic Quebecu
                               I na koniec coś, co mi umknęło: Podsumowanie listopada
                            1.11.2017 - na Wszystkich Świętych byłam w Gorzowie Wlkp.

 11.11.2017 - powtórny wyjazd do Goerlitz na zakupy i trochę zwiedzania



czwartek, 30 listopada 2017

Azja #1 - Chiny

Heeej!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem o miejscu, które (nawet nie wiem w sumie dlaczego), ale kojarzy mi się z listopadem. A ponieważ listopada 2017 roku zostało jeszcze kilka godzin, to myślę, że się zmieszczę.
Jak już pewnie zauważyliście po tytule, będzie to wpis o Chinach - wielkim państwie na południu Azji. Tak, ten wpis jest też pierwszym dotyczącym tego kontynentu. Nie wiem, jak to zrobiłam, że przez ponad rok nie było tu żadnego wpisu z Azji, bo jest to w końcu największy z kontynentów, z niezliczoną ilością atrakcji i ciekawych kultur do poznania. W przyszłych miesiącach będę starała się nadrobić te straty...;)
Chiny - a właściwie Chińska Republika Ludowa, 3. co do wielkości kraj na świecie położony w Azji południowo - wschodniej. Powierzchnia Chin to 9 597 000 km2. Stolicą państwa jest Pekin. Chiny są krajem o największej liczbie ludności na świecie, łącznie zamieszkuje ten kraj 1,379 miliarda ludzi, w których skład wchodzi ok. 56 grup etnicznych.
Zaraz zabiorę się za wypisywanie głównych atrakcji Chin, ale najpierw chciałabym coś jeszcze dodać. Postaram się podać takie atrakcje, aby również były zróżnicowane kulturowo, przybliżyć Wam trochę te kontrasty (nie w negatywnym zrozumieniu), za które tak wiele osób uwielbia Chiny. Napiszę np. o atrakcjach zarówno z najbardziej zaludnionej, nowoczesnej i ruchliwej wschodniej części Chin, jak i o atrakcjach Tybetu, gdzie czas się jakby zatrzymał w filozoficznych rozmyślaniach, z ludzie żyją według spokojnej rutyny.
Chiny to kraj, który bardzo chciałabym odwiedzić. Serio, jest to ewidentnie jeden z TOP na mojej liście marzeń podróżniczych. Mam nadzieję, że będę miała okazję je spełnić.
Główne atrakcje Chin:
- całe miasto Pekin, czyli wielka metropolia, w której możemy jednak zobaczyć bardzo znane tradycyjne zabytki - takie jak Pałac Letni w Pekinie, Świątynie Nieba czy słynne Zakazane Miasto, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO
- Terakotowe Armia, czyli znany zbiór ogromnej ilości figur żołnierzy naturalnej wielkości strzeżących grobu cesarza Qin Shi.
- zabytkowy Pałac Potala, znajdujący się właśnie na Wyżynie Tybetańskiej, do 1959 roku był siedzibą władców Tybetu
- Wielki Mur Chiński, czyli chyba najbardziej znana budowla w Chinach,
zaliczana do cudów średniowiecza, ogromna fortyfikacja z wieloma wieżami obronnymi, grubymi murami i przecudownymi widokami na krajobraz wokół
- Szanghaj, bardzo nowoczesne miasto na wschodnim wybrzeżu Chin, nad Morzem Wschodniochińskim, jego głównym symbolem jest charakterystyczna Oriental Pearl Tower czy wieża Shanghai World Financial Center
- Huanglong, przepiękna dolina w północno - zachodniej części prowincji Syczuan, wpisana na liste Unesco
- Kamienny Las - jest to skupisko okazale wyglądających ostańców skalnych w południowo - zachodnich Chinach.
To tyle jeśli chodzi o główne atrakcje w Chinach. Będą jeszcze zdjęcia, ale najpierw chciałabym Wam bardzo podziękować za ponad 250 wyświetleń poprzedniego posta, nie spodziewałam się!

 Oriental Pearl Tower
 
 Terakotowa Armia
Świątynia Nieba w Pekinie
 Wielki Mur Chiński
 
 

wtorek, 21 listopada 2017

Ameryka Północna - St. Augustine

Witam Was tutaj znowu!
Dzisiejszy post też będzie dotyczył tego konkretnego miejsca z pewnej okazji. W Stanach Zjednoczonych zbliża się bardzo ważne dla Amerykanów święto - Święto Dziękczynienia (w tym roku wypada na 23 listopada), które upamiętnia przybycie pierwszych europejskich pielgrzymów na tereny USA, słynnym statkiem Mayflower. Przy okazji bardzo dawno nie dodawałam już postów o tematyce Stanów, a jest to przecież ogromny kraj z tysiącami atrakcji! Więc dzisiaj trochę nadrabiam... ;)
St. Augustine - miasto nad Oceanem Atlantyckim w stanie Floryda, zamieszkane przez około 12 
tysięcy osób. Była to pierwsza osada założona na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych Ameryki przez europejskich osadników (Hiszpanie, 1565 rok).
Dlatego właśnie jest to ważne miasto jeżeli chodzi o to święto. Dla ciekawostki mogę napisać, że w dodatku to właśnie tam pierwszy raz obchodzono Święto Dziękczynienia, które dzisiaj Amerykanie tak hucznie obchodzą co roku w czwarty czwartek listopada.
W St. Augustine możemy podziwiać zarówno historyczne zabytki (np. najstarsza amerykańska szkoła), jak i te bardziej nowoczesne. Pod spodem napiszę o obu typach głównych zabytków tego miasta:
- ogromna twierdza zamkowa Castillo de Marcos
- bogaty w przyrodę Anastasia State Park
- ciekawy ogród zoologiczny St. Augustine Alligator Farm
- St. Augustine Pirate & Treasure Museum
- zbudowane w śródziemnomorskim stylu architektonicznym Lightner Museum
- dużo atrakcji historycznych na Colonial Quarter
- St. Augustine Aquarium.
To wszystko jeżeli chodzi o główne atrakcje, teraz jeszcze zdjęcia...
                            
Przepiękne, według mnie, Lightner Museum
 
Jeszcze tylko jedno chciałam Was się zapytać: planuję już tak na poważnie z moją rodziną wyjazd do USA. Co prawda dopiero za jakoś 1,5 roku, ale chcemy tam zostać prawie na miesiąc. Więc jeśli ktoś z Was był w Stanach to możecie tutaj w komentarzach miejsca, które serio polecacie, będę bardzo wdzięczna. :)
                                                Podsumowanie października:
                                           13. - 16.10 - mój wyjazd do Radomia
                                           29. - 30.10 - wyjazd do Torunia


sobota, 4 listopada 2017

Europa #8 - Transylwania

Hejka!
Ostatnio wypadał 31 października, czyli - nie ważne czy ktoś obchodzi, czy też nie - międzynarodowe święto przebieranek, straszenia i słodyczy. Więc, żeby było jeszcze w klimacie, postanowiłam następny post zadedykować miejscu, które chyba każdemu kojarzy się ze strachami  - o Transylwanii.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale najpierw chciałabym podziękować Wam, czytelnikom, za całe ten wspaniały rok ze mną, za wszystkie obserwacje, wyświetlenia i miłe komentarze, które zawsze miło mi się czyta... Właśnie dzisiaj mój blog obchodzi pierwsze urodzinki! ;) Również od roku czytam czasopisma gazety "Podróże", którą bardzo Wam polecam, bo można się z niej bardzo dużo dowiedzieć.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale wracając już do tematu:
Transylwania - inaczej nazywana Siedmiogrodem, malownicza kraina historyczna w dzisiejszej
                         Rumunii. Zajmuje łącznie powierzchnię 102 834 km2 i przez wielu podróżników jest
                         uważana za najciekawszą część kraju.
Tak, to tutaj urzędował straszny hrabia Drakula i toczyła się akcja znanej bajki "Hotel Transylwania".
Jest to miejsce, do którego na pewno bardzo chciałabym się udać, ponieważ oglądając zdjęcia średniowiecznych zamków i malowniczych Karpat w tle, miejsce to wydaje mi się po prostu przepiękne. W końcu nie bez powodu przyciąga z roku na rok coraz więcej turystów...
Główne atrakcje Transylwanii:
- miast Braszów, czyli klimatyczne miasteczko ze ślicznymi starymi kamienicami z czerwonymi dachami
- równie piękne stare miasto Sybin, w którym zobaczymy z kolei wielkie chrześcijańskie kościoły
- słynny zamek w Bramie, czyli zamek Draculi, który aktualnie jest letnią siedzibą królowej Rumunii
- przejść się po Karpatach, jest tam wytyczone wiele szlaków, a wejście na szczyt i jego trud wynagradzają wspaniałe widoki
- gród kościelny Biertan
- gród kościelny Viscri
To wszystko jeżeli chodzi o główne atrakcje. Musimy jednak pamiętać, że jedną z atrakcji Transylwanii jest też mieszanka kultur - między innymi rumuńskiej, węgierskiej, osmańskiej.
Na koniec trochę zdjęć.
Gród kościelny Viscri
Tutaj oczywiście słynny zamek Drakuli
I na koniec Karpaty. :)

wtorek, 24 października 2017

Polska #11 - Muzeum Wsi Radomskiej

Hej!
Ten post będzie trochę inny od ostatnich. Nie będzie w nim napisane ani o państwie, ani o mieście, regionie czy nawet o jakimś parku narodowym. Będzie w nim napisane o muzeum, a dokładnie o skansenie. Ktoś by się mógł zapytać - muzeum? To przecież mały obiekt, bez sensu pisać o nim całego posta. Ale jeżeli o to muzeum chodzi, to absolutnie nie jest to prawda...

Półtora tygodnia temu pojechałam na cztery dni do Radomia, odwiedzić moją rodzinę. Muszę szczerze przyznać, że jeżeli chodzi o miasto, to faktycznie nie powala. W centrum możemy zobaczyć opuszczone rudery, straszące przechodniów, a wartych odwiedzenia zabytków nie ma wiele.
Natomiast jest właśnie ten szczególny, znany już na całą Polskę, skansen. I to się akurat miastu bardzo udało i opłaciło. Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu jest usytuowane na południowo - zachodnich obrzeżach miasta, w bardzo malowniczej okolicy wśród licznych lasów i stawów.
Data założenia muzeum przypada na 1977 rok, a więc w tym roku będzie ono obchodzić czterdziestolecie. Cały skansen zajmuje 32 ha z ponad sześćdziesięcioma zgromadzonymi obiektami kultury ludowej. Wszystkie pochodzą z regionu radomskiego.
Ten skansen to przede wszystkim wspaniała lekcja historii, poznawana na żywo. Dowiadujemy się również mnóstwo informacji na temat kultury z tych regionów. Odkrywamy to wszystko przemieszczając się pomiędzy pięknymi obiektami zgromadzonymi na ścieżce edukacyjnej, jak i przyrodniczej. Najstarszy z nich to piękny kościół pw. św. Doroty z Wolanowa (1749 rok), w którym kolumny wyglądające jak zrobione z marmuru, są po prostu pomalowanym kawałkiem drewna (wieś nie było stać na droższe materiały). Zobaczymy tam też zabytkową ambonę czy ołtarz. Innymi ciekawymi obiektami są młyny - wiatrak i młyn wodny, w których możemy podejrzeć, jak za dawnych czasów młócono zboże na mąkę. Bardzo spodobały mi się też szlacheckie dworki i wystawa ze starymi ulami. I jeszcze stary budynek straży pożarnej i wozów strażackich z syrenami, które można wypróbować. To wszystko jest naprawdę warte odwiedzenia!

Całość bardzo polecam zwiedzać z przewodnikiem. Na końcu można kupić sobie jakąś drobnostkę w sklepiku z pamiątkami.
 
 
 

sobota, 7 października 2017

Polska #10 - Białystok i okolice

Witam Was po dłuższej przerwie!
Dzień po rozpoczęciu roku szkolnego, 5 września, wybrałam się z klasą na pięciodniową wycieczkę do Białegostoku. Tutaj opiszę kilka ciekawych miejsc, jakie zobaczyłam. Nie tylko w samym Białymstoku, ale także w jego okolicach.
Białystok - miasto w północno - wschodniej Polsce, stolica województwa podlaskiego. Leży nad rzeką Białą, od której wzięła się jego nazwa. Miasto liczy około 293 tysięcy mieszkańców.

Co warto tam zobaczyć?
Kościół św. Rocha
Widać go już z dworca kolejowego, ponieważ jest bardzo majestatyczny. Ta świątynia wybudowana w 1925 roku w stylu modernistyczno - ekspresjonistycznym ma między innymi doskonałą akustykę, o czym możemy przekonać się w środku. Wnętrze zdobią wysokie kolumny oraz wielokolorowe witraże. Wszystko dopełnia ogromny ołtarz i piękne wieńce z kwiatów. Jednak całość jest stonowana do koloru białego, mało tu złota czy srebra, więc kościół nie wydaje się przesadzony. Ponadto możemy wejść na jego wieżę , na którą prowadzą długie kręte schody. Z góry widać całą panoramę miasta. Mimo, że w pobliżu nie ma za pięknego widoku, ponieważ znajdują się tam stare blokowiska, to dalej możemy zauważyć rzekę, rynek z katedrą, piękną Cerkiew Św. Ducha czy zielone przedmieścia.
Pałac Branickich
Jest to niewątpliwie główna atrakcja w Białymstoku, a zarazem jeden z najpiękniejszych polskich pałaców, jakie w życiu widziałam. To bardzo dobrze zachowana rezydencja magnacka z XVII wieku. Aktualnie wewnątrz budynku mieści się administracja Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Na zewnątrz, od tyłu pałacu, znajduje się wielki obszar ogrodów królewskich, który mieni się przeróżnymi kolorami poprzez wiele gatunków kwiatów, krzewów i drzew. Dodatkowo można zrobić sobie tam zdjęcie przy ozdobnej altance. Z drugiej strony, przed głównym wejściem, znajduje się duży plac z dwoma ozdobnymi wieżyczkami. Wszystko tworzy bardzo ładną kompozycję i z pewnością zasługuje na odwiedzenie.
Puszcza Białowieska
Bardzo znane miejsce na mapie Polski. Nie bez powodu, w końcu jest wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Polecam je odwiedzić tym bardziej, że za kilka mogą z niej zostać tylko szczątki. Puszcza znajduje się w Białowieży i obejmuje Białowieski Park Narodowy. Występuje tam wiele zwierząt, które nie mieszkają nigdzie indziej w Polsce, jak na przykład najbardziej znane żubry. Żyje tu największa wolna populacja tego gatunku na świecie! Oprócz uroczych żubrów możemy jeszcze zobaczyć małą populacje jeleni czy dzikich koni, jak i sarny, dziki i okazałe ptaki. W tym celu warto odwiedzić rezerwat pokazowy BPN. Przejście przez kawałek Puszczy to nie lada przygoda. Jest tu gęsto jak w dżungli, a po drodze mija się tyle typów lasu, że nawet uważnie słuchając przewodnika, nie da się tego zapamiętać! Na koniec polecam odwiedzić jeszcze muzeum Parku w Białowieży wraz z wieżą widokową, z której zobaczyć można już Białoruś, bo granica oddalona jest stąd tylko o niecałe 1,5 km!

Także to by było na tyle z najlepszych według mnie atrakcji okolicy, mogę jeszcze polecić miasto Supraśl, znany meczet w Kruszynianach czy Narwiański Park Narodowy
                                                Podsumowanie miesiąca:
                           Od 5.09 do 9.09 byłam na wycieczce w Białymstoku.
                23.09 byłam na mistrzostwach świata w Street Dance w Usti nad Labem w Czechach.
                           A jeżeli ktoś z Was jest pasjonatem USA jak ja, to polecam bardzo ciekawe książki "Wałkowanie Ameryki" Marka Wałkuskiego i "Mój Nowy Jork" od National Geographic.